Pęd kwiatowy u muchołówki, co robić?

Wielu z Was, najczęściej wiosną, zadaje sobie to pytanie. Choć też dość często zimą, bo latem to standard.

Widzimy takie coś u naszej muchołówki.

Pęd kwiatowy u muchołówki, co robić, ciąć czy nie?
Pęd kwiatowy u muchołówki, co robić, ciąć czy nie?

I co wtedy? Ciąć, zostawić, kogo nie spytać każdy mówi inaczej. Ja też ;-P

Zanim powiem co myślę, jeśli chcecie zobaczyć, to tak wygląda proces kwitnienia muchołówki amerykańskiej.

Uwaga, ciąg dalszy może różnić się z poglądami niektórych osób, można dyskutować, to tylko może pomóc. Jak wszystkie podpowiedzi na mojej stronie, to moja prywatna opinia oparta na moim doświadczeniu.

Osobiście uważam, tak, jak wielu hodowców, że pęd kwiatowy muchołówki może ją osłabić. ALE nie zawsze jest to zauważalne. Zależy od wielu czynników. I też nie zawsze trzeba go ciąć.

Jakość podłoża i jego przelewanie, przesuszanie.

Nie przechodziła zimowania, lub zniosła je ciężko.

Jeśli roślina stoi w domu na parapecie, gdzie ma zawsze, nawet na południowym oknie mniej słońca, niż gdyby stała na zewnątrz.

Pamiętajcie, że to, że komuś rośnie dobrze, kwitnie na zachodnim parapecie, to nie znaczy że drugiemu z Was też wszystko pójdzie dobrze. Wystarczy, że ten pierwszy ma okno zachodnie, ale takie lekko bardziej południowo-zachodnie, niż u drugiego w północno-zachodni kąt. No i już robi się tu spora różnica w dawce słońca którą roślina otrzymuje.

A ilość słońca ma to chyba decydujące znaczenie.

Jeśli roślina nie ma go pod dostatkiem, może nie dać rady zregenerować się po kwitnieniu, które jest sporym wysiłkiem dla rośliny. Wtedy padnie, albo w najlepszym wypadku mocno to odchoruje. A jeśli słońca ma dużo, to prawdopodobnie nawet nie zauważycie zmian w kondycji rośliny.

Dlatego też na pytanie, czy ciąć pęd kwiatowy u muchołówki każdy powinien sobie sam odpowiedzieć, biorąc pod uwagę jak wygląda roślina przed kwitnieniem, ile ma słońca, na ile właściciel kwiatka ocenia swoje umiejętności.

Jeśli forma rośliny podczas kwitnienia spada, pęd czasem lepiej uciąć. Kwiat nie wygląda jakoś rewelacyjnie. Przynajmniej nie na tyle, żeby warto było ryzykować wyrośniętą roślinę. Tak, można uzyskać nasiona, ale najlepiej z krzyżowego zapylenia, a z nasion do dorosłego rozmiaru maluchy rosną kilka lat.

kwiat muchołówki jeśli nie obetniemy pędu
kwiat muchołówki jeśli nie obetniemy pędu

Ważne, jeśli ktoś połakomi się na kwiat i zapylanie kultywaru, czyli nie standardowej Dionaea Muscipula, ale rośliny która jest kupiona np jako Dionaea Muscipula ‚Dracula’.

Muchołówki NIE zachowują cech kultywaru przy rozmnażaniu z nasion. Nie uzyskacie z tego doniczki pełnej siewek Draculi czy innego kultywaru. Rośliny które wyrosną, będą typową formą muchołówki. Dlatego też kupowanie siewek kultywaru mija się z celem, to nie będzie kultywar.

Jakie jest moje zdanie na temat cięcia pędu kwiatowego u muchołówki amerykańskiej (Dionaea Muscipula)?

Jeśli roślina jest zdrowa, zniosła dobrze zimowanie, jesteśmy ciekawi kwiatka, i przy okazji chcemy spróbować uzyskać nasiona, można śmiało próbować.

Warunkiem jest dobra ilość słońca, żeby roślina mogła się zregenerować. Jeśli rosła do tej pory dobrze, to zakładam, że podłoże i umiejętności uprawy są na odpowiednim poziomie, bez tego już by padła 😉

Pęd kwiatowy wiosną i latem.

Czyli marzec-sierpień – tu uważam, że do szczególnie wiosną, i do lipca można pozwolić roślinie kwitnąć, przy spełnianiu warunków wyżej. Od wiosny mamy już coraz więcej słońca, roślina bez problemu powinna się zregenerować po kwitnieniu, a może i zakwitnie jeszcze raz. W sierpniu już warto przemyśleć, nasiona i tak potrzebują czasu na dojrzewanie. Może nie warto przed jesienią robić jej wydatku energii na kwiaty i nasiona?

Pęd kwiatowy jesienią i zimą.

Wrzesień- listopad. No tu już zdecydowanie na własne ryzyko. Od września może być już chłodniej, więcej chmur, mniej słońca. Roślina potrzebuje oszczędzać energię przed zimowaniem.

A kwitnienie zimą czyli grudzień-luty (koniec lutego), jeśli komuś nie zależy na dużym ryzyku, nie ma doświetlania, to lepiej pęd kwiatowy uciąć. Z resztą nawet doświetlanie moim zdaniem nie wystarczy. Muchołówka powinna o tej porze roku spać, a nie myśleć o kwiatkach. Może się zdarzyć, że przy jakimś ociepleniu, albo jeśli doświetlana, puści pęd kwiatowy w środku zimy. Zdarza się to często przy zimowaniu w domu. Ale taki pęd kwiatowy mocno osłabi roślinę. A należy pamiętać że słońca mało, doświetlanie może nie dać rady jej uratować.

Jak uciąć pęd kwiatowy muchołówce?

Najlepiej bardzo ostrym narzędziem, ostrymi nożyczkami, lub skalpelem. Tniemy ok 1cm, nad miejscem z którego wychodzi pęd. Można trochę niżej, ale ten 1cm jest też po prostu na tyle bezpieczną wysokością, że nie uszkodzimy nic niżej.

Co się stanie jeśli nie obetniemy?

Tak jak wspomniałem, jeśli nie obetniemy pędu kwiatowego są dwie opcje.

Roślina się osłabi i umrze.

Albo, co zawsze lepsze, i nie bójcie się, dużo częstsze, jeśli kwitnie wiosną lub latem, po prostu się zregeneruje, albo nawet nie zauważycie spadku kondycji. Jak się uda to i będą nasionka.

Żeby pomóc roślinie się zregenerować, warto pamiętać o tym, że Dionaea Muscipula to roślina, która lubi dużo słońca. I dodatkowo dobowe zmiany temperatur. Biorąc to pod uwagę, wynika, że najlepiej rośnie od wiosny do jesieni na zewnątrz, gdzie te warunki same się zapewniają, w domu choćby takich spadków temperatur w nocy, nie zapewnicie latem, nie mówiąc o słońcu. Dlatego jeśli tylko macie możliwość, pozwólcie roślinom stać cały sezon na balkonie, albo w ogródku, jeśli macie. Tylko nie zapomnijcie o podlewaniu, bo w upale szybko woda paruje.